Po co mi blog zoraclemipodrodze.pl

Drogi czytelniku. Jak już wiesz, lub może jeszcze nie, oprócz bloga, na którym właśnie jesteś, prowadzę i tworzę bloga technicznego o tematyce zawodowej. Zamieszczam tam wszystko, czego się uczę i/lub chcę zapamiętać, lub czym chcę się podzielić. 

Mowa o blogu zoraclemipodrodze.pl

Dlaczego

W zawodzie programisty często przytrafiają mi się tematy i/lub problemy, które wymagają poznania, zrozumienia i przerobienia na wymagania firmy. Niestety człowiek ma tendencję do zapominania i to co jeszcze dzisiaj było jasne i zrozumiałe, za pół roku czy rok będzie czarną magią, w myśl zasady 3xZ – Zrobić, Zdać, Zapomnieć. Dlatego stworzyłem bloga, który będzie moją bazą wiedzy i sposobem na naukę. Nie ma chyba lepszej formy nauki i zapamiętywania jak coś zrozumieć i próbować przedstawić to po swojemu.

Po Co To Takie

Pierwotne założenie bloga zoralcemipodrdoze.pl już znasz, ale jeszcze nie wiesz, że traktuję go również jako moje świadectwo i dowód moich umiejętności. Podczas szukania nowej pracy z dumą wpiszę w CV adresy moich blogów. Będzie to dobry punkt zaczepienia podczas rekrutacji i na pewno wybije mnie spośród reszty kandydatów.

Timothy Ferriss w swojej książce 4-HOUR WORK WEEK opisuje jak stać się specjalistą w danej dziedzinie. Właściwie nie to jak się stać, ale jak zrobić, aby ludzie za takiego Cię mieli. Chwalę się zatem blogami wszędzie tam, gdzie tylko mogę. Na LinkedIn, na Facebooku, nawet na Instagramie. Ale czy to oznacza, że jestem specjalistą? Ależ skąd! Natomiast w głowie osób wchodzących na mój profil lub mnie obserwujących już takie wrażenie mogę robić. Jestem w grupie twórców, osób, które poświęcają swój czas aby kreować, tworzyć, nauczać i prowadzić, więc skoro to robię, to muszę być gość. Rozejrzyj się teraz dookoła i powiedz mi, ile osób w Twojej okolicy coś tworzy? Jestem przekonany, że niewielu albo wcale. No właśnie!

Co Dalej

Jak już nieraz zaznaczałem we wpisach na tata.programista, aby nie wpaść w marazm i niechęć, każda twórczość musi mieć kres. Tworzenie bloga dla samej idei również się kiedyś skończy. Nie oznacza to jednak końca samego bloga. O to, to nie. Z czasem blog przejdzie ewolucję i będzie częścią i fundamentem kursu, co jest zaplanowanym elementem mojego rozwoju i wyznaczonym punktem realizacji własnych celów.

Jestem w grupie twórców, osób, które poświęcają swój czas aby kreować, tworzyć, nauczać i prowadzić, więc skoro to robię, to muszę być gość.

False Start

To nie moje pierwsze podejście do bloga technicznego. W roku 2017 był pierwszy, mojadrogadocertyfikacji.pl (pod tym adresem teraz nic nie ma). Miał to być blog, w którym miałem opisywać moją drogę i zmagania do uzyskania certyfikatu OCP (Oracle Certified Professional). Nie wyszło. Zabrakło chęci, wytrwałości i samozaparcia.

Na szczęście tym razem było zupełnie inaczej, a to za sprawą tego, że nie byłem sam. Tworzenie bloga realizowałem równolegle z trwaniem kursu w Szkole Bloga. Było łatwiej, szybciej i bez eksperymentowania. Zaoszczędziłem mnóstwo czasu i nerwów, bo wszystko miałem jasno podane i szczegółowo wytłumaczone. Całą energię mogłem przeznaczyć na treści, a nie na poszukiwanie koniecznych klocków do budowania.

Przełom

Kurs skończony, blog postawiony, pierwszy artykuł napisany. Wszystko wyrwało do przodu jak z kopyta. Czyż nie tak właśnie wszystko się rozpoczyna? Euforia, chęci, pozytywne nastawienie, nic tylko się cieszyć? Widziałem, że to jest złudne. Po porażce z pierwszym blogiem wiedziałem, że najtrudniejsze miało dopiero nadejść. W niecałe trzy tygodnie po postawieniu bloga powstał drugi wpis. Phi łatwizna, można by było powiedzieć. A i owszem, drugi wpis napisałem z przyjemnością, chęcią i energią. Ale jestem przekonany, że powstał z rozpędu, a nie czystej chęci prowadzenia bloga. A później? Dłuuuuuga przerwa.

To był właśnie ten moment, który miał zadecydować o dalszych losach bloga technicznego. Na kolejny wpis trzeba było czekać aż cztery miesiące. I to był ten najtrudniejszy sprawdzian, który miał zadecydować mieć albo nie mieć. Do tej pory jestem przekonany, że trzeci wpis był dla mnie testem czy dam radę, czy polegnę jak za pierwszym razem. Cieszę się, że pokonałem swoje lenistwo i dalej tworzę.

Stos książek i tablet z zainstalowaną biblioteką ebooków
To wszystko w jednym miejscu!
Sukces

Mam już jasno zdefiniowany cel odnośnie bloga zoraclemipodrodze.pl. Po drodze do jego realizacji nie oczekuję tłumu czytelników czy tony reklam, które nabiją mi kieszeń.  Nie będę rozpychać się w grupach na fb czy LinkedIn, aby promować wpisy. Nie takie było założenie. Ma to być moja baza wiedzy i sposób na naukę, a jeżeli przy okazji coś zarobię to tylko będę się cieszyć.

O tym czy prowadzić własnego bloga, czy to technicznego, czy osobistego wypowiadać się nie będę. Znasz już powód, dla którego ja to robię. Jeżeli uważasz, że w tym co robię jest sens i może przynieść korzyści czy to finansowe, czy rozwojowe zrób to i Ty. Jeżeli, na którymś zakręcie się wyłożysz, bądź dumny! Próbowałeś!

Szymon


Szymon Lubiński

OJCIEC | MĄŻ | PROGRAMISTA | MARZYCIEL | ROWERZYSTA | ENTUZJASTA | RANNY PTASZEK | PODRÓŻNIK | YOUTUBER

Każdy ma swoje idee, przemyślenia czy doświadczenia. W tym blogu postaram się opisać swoje, które dotyczą problemów i rozterek wychowawczych z perspektywy taty programisty.