tata programista, aplikacja mi-home

Nasz Mały Smart Dom

To nie będzie wielki esej o cudownych rozwiązaniach rodem ze Star Trek’a, ani tym bardziej instrukcja jak i co kupić,  aby stworzyć inteligentny dom. To będzie po prostu niewielki wpis o tym, z czego korzystamy, a co można nazwać SMART.

Użyteczność

W naszym mieszkaniu posiadamy te urządzenia, które nie są tylko dekoracją, czy drogim gadżetem, a pełnią rolę jak najbardziej użytkową. Jesteśmy minimalistami i nie lubimy nadmuchanych kształtów czy rzeczy, które są tylko dekoracyjne. Lubimy te, które przydają nam się każdego dnia i dodatkowo potrafią nacieszyć oko.

Oczyszczacz Mi Air Purifier

Pierwszym urządzeniem SMART, którego zakup przez to, że mieszkamy w Krakowie, był przymusem i obowiązkiem, był oczyszczacz powietrza. Staliśmy się zadowolonymi właścicielami oczyszczacza Xiaomi (wiadomo lepsze) Mi Air Purifier. Oczyszczacz zamówiliśmy z baaardzo daleka, co i tak było opłacalne, bo w tym samym czasie, to samo urządzenie w Polsce kosztowało trzysta złotych więcej. Xiaomi posiada aplikację na telefon, dzięki której możliwe jest sterowanie urządzeniem na odległość, przez co korzystanie z oczyszczacza jest wyjątkowe proste i przyjemne. Kiedy wracaliśmy z dłuższej nieobecności w mieszkaniu, zdalnie uruchamialiśmy oczyszczacz, aby przemieliło i oczyściło powietrze, a dodatkowo dzięki czujnikowi w urządzeniu wiedzieliśmy, jak bardzo powietrze to jest zanieczyszczone.

Wentylatory Mi Smart Standing Fan

Drugim i trzecim sprzętem SMART były stojące wentylatory Xiaomi Mi Smart Standing Fan. Jeden do sypialni, drugi do pokoju dziecięcego. Jakie one są ładne! Tak, moim zdaniem są to najładniejsze stojące wentylatory za rozsądne pieniądze. Zestaw dwóch sztuk kosztował mnie niecałe czterysta złotych. I tak jak w przypadku oczyszczacza i te wentylatory łatwo było podpiąć do tej samej aplikacji Xiaomi Home i zdalnie z nich korzystać. Dużą zaletą tych wentylatorów jest głośność pracy, a właściwie cisza, która temu towarzyszy. Są wręcz bezdźwięczne (poza programem max oczywiście), posiadają tryb nocny, opcje wiatru i płynną regulację natężenia siły dmuchania. Bajka. 

Apetyt rośnie

Wiatraki razem z oczyszczaczem stworzyły już swego rodzaju infrastrukturę, którą można nazwać pseudo-inteligentną. Mówię pseudo, bo wszystkie czynności nie wykonuje automat tylko my sami z poziomu aplikacji. Dzięki tym parom elementom narodziła się jednak chęć dokładania kolejnych urządzeń. 

Waga Mi Body Composition Scale 2

Kolejnym który wjechał do naszego domostwa był strażnik dobrych zwyczajów żywieniowych, a mianowicie waga Mi Body Compisition Scale 2. Poza pokazywaniem jak bardzo daleko nam do ideału, to dodatkowo mierzy tkankę tłuszczową, ilość wody w organizmie, liczy BMI i tkankę mięśniową i to wszystko w ładnej, prostej obudowie. Waga ma również dedykowaną aplikację, dzięki której możemy monitorować postępy naszej diety.

Mi Body Compisition Scale 2
Co dalej

Jak na razie niewiele jest tych urządzeń, ale te które mamy sprawdzają się znakomicie i wiemy, że nie poprzestaniemy tylko na nich i będziemy sukcesywnie dokładać kolejne elementy i nawet wiemy w jakiej kolejności. To co chcemy dokupić jako następne będzie oświetlenie. Chcemy wymienić żarówki/lampy na takie, aby natężeniem światła było można płynnie regulować z poziomu aplikacji w telefonie i ustawiać godziny świecenia. Taka sytuacja – zima, piąta rano, a Ty musisz wstać do pracy. Czy nie miło by było gdyby wraz z budzikiem pokój sam się rozświetlił i to nie z pełną mocą, tak aby oczy wypaliło, tylko subtelnie, z mała mocą i wraz z upływem czasu światło stawało by się coraz bardziej jasne. Albo jeszcze inaczej. Wyjeżdżacie na wczasy. Czy nie fajnie dla zmyłki potencjalnych włamywaczy włączać światło zdalnie, sugerując, że ktoś jest w domu

Drugim elementem będzie odkurzacz, który będzie sam wyjeżdzał i odkurzał mieszkanie, kiedy będziemy w pracy. Moi znajomi już takie mają i chwalą sobie pod niebiosa. 

Autonomia

A kiedy przyjdzie czas na totalny odlot ze SMART to dokupię sterownik, który będzie łączył te wszystkie urządzenia i stworzy półautonomiczną infrastruktórę, która będzie pomagać w codziennym życiu. Przykład? Proszę bardzo. Wracasz do domu o 17:00, światła delikatnie się rozświetlają, odkurzacz skończył pracę, a godzinę wcześniej filtr zaczął pracować, aby przeczyścić powietrze. Do tego jeżeli temperatura jest wysoka, to wentylatory podjęły pracę i przemieliły powietrze i nie musisz już nic robić tylko przyjść i cieszyć się domowym zaciszem.

Podsumowanie

Temat domów inteligentych to ciężkie i duże zagadnienie za bardzo duże pieniądze. Na szczęście istnieją takie rozwiązania, które dla zwykłego zjadacza chleba, za którego się uznaje są do zaakceptowania za niewielkie pieniądze. Dokładając kolejne elementy można tworzyć strukturę dedykowaną właściwie pod każdego i ta dowolność jest największą siłą rozwiązań SMART.

Szymon

//