tata.programista praca zdalna

7 Rzeczy, Które Musisz Wiedzieć O Pracy Zdalnej

Korzystałem z tej możliwości dość często i równie szybko przestałem to robić. Dlaczego? Jako programista z wieloletnim stażem wypracowałem sobie możliwość pracy zdalnej. Jestem w tej „komfortowej” sytuacji, że mogę pracować zdalnie zawsze wtedy, kiedy tego potrzebuję i mam w tym zakresie przećwiczone metody.

1. Praca zdalna to nie lekarstwo na kaca.

Oj zdecydowanie nie! Rozbiegane myśli, brak skupienia, ból głowy i mdłości. Kto chciałby pracować w takich warunkach? Niestety, zdarzało się również i mnie. To, co „udało” mi się wypracować w takim stanie i tak często w całości było do poprawy. Nie było to również fair wobec mojego pracodawcy, który bądź co bądź za moją słabość płacił. Za taki dzień sam nie wypłaciłbym sobie ani złotówki, a firma płaciła. Wstyd mi.

2. Najważniejsze to znalezienie sobie miejsca

Pracując zdalnie nie wychodziłem poza miejsce zamieszkania. Do pracy potrzebuję skupienia oraz ciszy i choć nie miałem ograniczeń co do miejsca pracy, to nie wybierałem parku, sklepu czy miejsc coworkingowych. Nie mogłem. Moja głowa w takich miejscach nie pracuje najlepiej. Z początku praca w domu również nie była najlepsza. Szukałem miejsca, w którym mógłbym skupić się i oddać pracy. Pracowałem przy stole jadalnym, na kanapie, stojąc przy barku, a nawet leżąc w łóżku. Choć te miejsca miały swoje zalety, to luksusów liznąłem, gdy wywalczyłem od mojej rodziny miejsce dwa na dwa metry, w której mam swoją samotnię, a do którego nikt nie ma wstępu. Nikt.

Nigdy nie traktowałem takiej formy jako przywilej lub nagrodę za coś. Jest to możliwość, z której korzystam tylko wtedy, kiedy wymaga tego ode mnie sytuacja w domu.

3. Poinformowanie domowników, że jesteś w pracy

Planując pracę zdalną, już kilka dni wcześniej informowałem domowników o takim zamiarze, tak aby nie było niedomówień i niespodzianek na ostatnią chwilę. O ile żona rozumie i szanuje, to w dzieciach zawsze pojawiał się element zaskoczenia 😀 O taka miła niespodzianka – tata w domu. Niestety szybko uśmiech znikał z ich słodkich buziek, bo o ile tata w domu, to bawić się nie może. Pracuje.

4. Obowiązki domowe

Niby prosta sprawa. Wstajesz, ogarniasz się i pracujesz. Bzdury. A śniadanie? A ubranie i odwiezienie dziecka do przedszkola? A kupno pieczywa, które jak na złość skończyło się poprzedniego dnia? A śmieci, które trzeba jeszcze wyrzucić? A przygotowanie miejsca pracy, które przysiągłbyś, że wczoraj było jakby czyściejsze? I ta niepisana zasada, że im więcej zaplanowanej pracy, tym więcej rzeczy jest do zrobienia w domu. Im szybciej wyjaśnimy sobie i pogodzimy się z myślą, że jest to czas na pracę, tym szybciej zaczniemy robić to, za co nam płacą.

5. Komunikacja z firmą to rzecz święta

Dostałeś zadanie, wiesz co masz zrobić. Ok. Ale zadzwoń, napisz maila niech wiedzą, że pracujesz i że jesteś dyspozycyjny. Nie napiszesz, nie zadzwonisz, to może się okazać, że kolejny raz nie dostaniesz możliwości pracy zdalnej – bo przecież nic w tym czasie nie robisz.

6. Kiedy skończyć pracę?

Standardowo kończę pracę po tylu godzinach na ile się umawiałem. Szanuję swój czas i czas moich współpracowników. Pracę zaczynam, wykonuję ciurkiem dokładnie tak samo, jakbym wykonywał ją w siedzibie firmy. Nie oczekuje od nikogo odpowiedzi na mojego maila, bo akurat przysiadłem dłużej. Skończyłem – idę i robię to, co zazwyczaj po pracy.

7. Zrobiłem i się tym pochwalę

Po skończonym dniu pracy piszę choć krótkiego maila do swojego kierownika z podsumowaniem tego, co udało mi się zrobić, z czym miałem problemy i o czym chciałbym porozmawiać. Niech mój kierownik wie, że pracując zdalnie wywiązuje się z obowiązków i przy kolejnej prośbie o pracę z domu nie odmówi.

Każda firma rządzi się swoimi prawami i to ona reguluje częstotliwość pracy zdalnej. Nigdy nie traktowałem takiej formy jako przywilej lub nagrodę za coś. Jest to możliwość, z której korzystam tylko wtedy, kiedy wymaga tego ode mnie sytuacja w domu. Przychodzi kominiarz – proszę o pracę zdalną, dziecko boli brzuch i nie idzie do przedszkola – proszę o pracę zdalną, żona ma wizytę u lekarza – proszę o pracę zdalną. Nie biorę pracy zdalnej tylko dlatego, że mogę. Nie potrafię, nie lubię i sam nie polecam. Musisz pracować zdalnie – pracuj, nie musisz idź do siedziby firmy, spotkaj się z kolegami, pogadaj, popracuj, a po pracy trzaśnij drzwiami i idź do domu. Odetnij się od wszystkiego i zajmij się domowymi problemami, których zapewne i tak ci nie brakuje.

Szymon

//


Szymon Lubiński

OJCIEC | MĄŻ | PROGRAMISTA | MARZYCIEL | ROWERZYSTA | ENTUZJASTA | RANNY PTASZEK | PODRÓŻNIK | YOUTUBER

Każdy ma swoje idee, przemyślenia czy doświadczenia. W tym blogu postaram się opisać swoje, które dotyczą problemów i rozterek wychowawczych z perspektywy taty programisty.